Lanckorona – the end…

Żeby nie zanudzać o Lanckoronie (bo miałam przecież zachęcać) nie będę już rozgraniczać wpisów, tylko wrzucę wszystko razem.

Tak więc na początek – ludzie Lanckorony:

Ta miła kobieta miała w tym dniu swoje urodziny (przez grzeczność nie zdradzę wieku). W Lanckorońskim rynku prowadzi wraz z mężem małą galeryjkę, w której sprzedaje własnej roboty lnianą odzież.



A oto i ryneczek:


I trochę wczesnej jesieni z tamtych stron:

Eh….  Kiedyś tam zamieszkam, będę miała konie i w tej ciszy będzie nam tak spokojnie…

Reklamy
This entry was published on 14/10/2010 at 8:36 am. It’s filed under Ludzie, Przyroda, Różnoci, Reportaż and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: